20 minut dla komunikacji: wsparcie logopedyczne

Jak moje dziecko się komunikuje? Czy logopeda zajmuje się tylko „naprawianiem” głosek czy też rozmową z dzieckiem? Kiedy rodzice decydują się na wizytę w gabinecie logopedycznym?

Pytań podobnych jest wiele, odpowiedzi różne. Wydaje się, że dzisiaj dużo cennych informacji można znaleźć w internecie, a jednak ciągle jest tak, że dzieci z problemami w komunikacji lub
z wadami wymowy trafiają do specjalisty za późno.

Ustalmy zatem kilka FAKTÓW:

  • NIGDY NIE JEST ZA WCZEŚNIE NA WIZYTĘ U LOGOPEDY – zachowania prewerbalne warunkujące komunikację i rozwój mowy podlegają ocenie już od pierwszych miesięcy życia dziecka.
  • CHŁOPCY WCALE NIE MÓWIĄ PÓŹNIEJ OD DZIEWCZYNEK – a przynajmniej nie muszą. Im wcześniej zaczniemy odpowiednią stymulację opóźniającego się rozwoju mowy, tym łatwiej będzie dziecku wyrównać deficyty. I znowu – zachowania prewerbalne! – logopeda oceni, czy ruchliwość dziecka, która rzekomo powstrzymuje go od mówienia, nie jest przypadkiem częścią deficytów uwagi i braku intencji komunikacyjnej.
  • GŁOSKA „R” JAKO LOGOPEDYCZNA CELEBRYTKA – jeśli nie mówi jej czterolatek, to jeszcze jest norma rozwojowa, ale świetnie, że zgłosiliście się do logopedy, bo oceni on, czy fizjologia jamy ustnej i sprawność narządów artykulacyjnych jest właściwa i umożliwia samoistne pojawienie się „trudnych” głosek. Jeśli natomiast do gabinetu trafia dziecko sześcioletnie, ponieważ „nie mówi jeszcze r”, to może się okazać, że wadliwa artykulacja głosek poprzedzających pojawienie się „r” wymaga tyle pracy i korekty, że do wspomnianego „r” dojdziemy dużo później. Wniosek: patrz punkt 1. – NIGDY NIE JEST ZA WCZEŚNIE NA WIZYTĘ U LOGOPEDY.
  • CZY MOJE ZACHOWANIA WERBALNE I PLAN DNIA POMOGĄ DZIECKU ŁADNIE MÓWIĆ? – Zdecydowanie tak! Mowa i komunikacja to bycie razem, to dzielenie dobrych emocji, budowanie więzi. Są to najcenniejsze dary relacji rodzic-dziecko, dlatego warto poświęcić na nie każdy możliwy czas, wyłączyć wszystkie urządzenie multimedialne, wyciszyć bieg codzienności i spojrzeć sobie w oczy 🙂 Czytać i opowiadać sobie książeczki, budować zdania adekwatne do poziomu rozwoju dziecka, przytulać się, wygłupiać i wydawać przy tym różne śmieszne dźwięki, bo one przecież rozwijają sprawność artykulacyjną, mogą rozwijać funkcje słuchu fonemowego. No i trzeba to powtarzać przy każdej okazji – czas spędzany przed ekranem musi być minimalny, zwłaszcza u dzieci z problemami rozwoju języka.

Warto czerpać pomysły z dobrych źródeł internetowych i z literatury. Oto przykładowe linki z pomysłami:

TEKST AUTORSTWA JOANNY PIÓRKO

Piotr Prósinowski

Pedagog, Specjalista ds. Profilaktyki Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Gdyni. Autor wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących wychowania, kultury i edukacyjnej funkcji gier wideo. Współautor książki "Cyfrowa miłość. Romanse w grach wideo" dotyczącej portretowania w grach wideo budowania relacji romantycznych. W jego zainteresowaniach mieszą się także kultura popularna, literatura dziecięca / młodzieżowa oraz formy kreatywnego spędzania czasu przez młodzież.

Może Ci się również spodoba